Medycyna ludowa

Z Romopedia
Skocz do: nawigacji, wyszukiwania
Medycyna ludowa. Grafika M. Rudowski

Cygańska medycyna ludowa – cygańskie ziołolecznictwo to dziedzina prawie nieznana oraz słabo zbadana. W wielu grupach romskich jest kultywowanym obszarem wiedzy ludowej.

Nasiona bielunia stosowane były jako lek dla dychawicznych koni. Roślina ta została przywieziona z Azji do Europy w XV w. prawdopodobnie właśnie przez Romów. Jagody łochyni były, oprócz wódki, jedynym cygańskim narkotykiem. Spożywane w większych ilościach powodowały stan przyjemnego oszołomienia. Nazywano je pijanymi jagodami. Gałgan bywał stosowany jako lekarstwo na dolegliwości żołądkowe. Z muchomora sromotnikowego wytwarzano nalewkę do smarowania bolących miejsc. Z szyszek olch – środek na boleści. Z młodych, majowych pędów sosen – nalewkę na kaszel.

Cygańska medycyna ludowa to oprócz ziołolecznictwa szeroki zakres innych alternatywnych środków i praktyk leczniczych (np. żywą ropuchę przywiązywano do ropiejącej rany w celu „wyciągnięcia gorączki”). Dawniej Cyganie handlujący końmi utrzymywali się także z ich leczenia (czy też odmładzania). Piłowali koniom szczeliny w zębach i wypełniali je smołą. Dobrze radzili sobie również z kowalstwem oraz zabiegami weterynaryjnymi.

Cyganie na Węgrzech dla zapewnienia płodności żony i dla ochrony jej przed złą mocą stosowali jajko: mąż wybijał w nim dwa otwory, a zawartość wdmuchiwał żonie do ust. Bałkańscy Romowie, głównie wyznania muzułmańskiego, przypisywali magiczne znaczenie włosom i paznokciom. Należało je obcinać co piątek, a po obcięciu spalić. Otrzymany z nich popiół miał mieć cudowne właściwości lecznicze. Aby uzdrowić chorego, nie była konieczna jego obecność – wystarczyły same włosy i paznokcie.

Bibliografia:

  • A. Bartosz, Nie bój się Cygana. Na dara Romestar, Sejny 2004.
  • J. Ficowski, Cyganie na polskich drogach, Kraków 1965.
  • A. Mirga, L. Mróz, Cyganie. Odmienność i nietolerancja, Warszawa 1994.

Linki zewnętrzne: